ARCHIWUM
DOBROCZYNNA IDENTYFIKACJA
Spójny system identyfikacji wizualnej wyróżnia firmę z tłumu podobnych podmiotów gospodarczych na rynku. Dając biznesowi konkretny, indywidualny znak/ symbol/ wymiar decyduje o jakości komunikacji między firmą a finalnym odbiorcą – klientem.

Empirycznie dowiedziono, że o skuteczności systemu identyfikacji wizualnej decyduje sześć podstawowych wymiarów: zapamiętywalność, wyrazistość,sympatia, transferowalność, adaptacyjność oraz możliwość prawnej ochrony.
MyPIS - RYZYKOWNY PROJEKT
Jedna z dominujących politycznych sił w Polsce na swoim najbliższym kongresie przedstawi projekt własnego portalu społecznościowego.
MyPIS to oczywista próba mocnego wejścia z kampanią wyborczą do internetu. W kontekście zbliżającego się maratonu wyborczego - sekwencja wyborów samorządowych, prezydenckich i parlamentarnych - to bez wątpienia odważna i chyba pierwsza na taką skalę inicjatywa, ale czy skazana na sukces?
W momencie, gdy portal jeszcze nie ruszył i jego polityczni pomysłodawcy oraz informatyczni twórcy mówią tylko o jego ogólnych założeniach, ciężko wyrokować o konkretnych walorach, funkcjonalnościach i przewagach. Warto natomiast zastanowić się nad ogólnymi założeniami projektu.
Sama nazwa jest cokolwiek ryzykowna. MyPIS ewidentnie nawiązuje do platformy Myspace. Skojarzenie z rozpoznawalnym projektem, to jednak nie wszystko. Skorzystanie w tym wypadku z językowej kalki angielskiej powoduje spory dysonans językowy a w efekcie co najmniej niezręczność, jeśli nie niesmaczność.
Z punktu widzenia marketingu politycznego ryzykowne wydaje się się tworzenie odrębnego społecznościowego. Zwłaszcza dla partii z tak dużym elektoratem negatywnym i niezbyt dobrym medialnym wizerunkiem. PIS-owi potrzebne jest raczej szersze wyjście ze swoją ofertą do całego elektoratu, przekonanie niezdecydowanych i zawiedzionych dotychczasowymi rządami PO, stąd dobrym rozwiązaniem byłoby raczej zainstalowanie się ze swoim modułem w powszechnych portalach społecznościowych. Akurat dla tej partii rzeczą drugorzędną jest mobilizacja poparcia wśród swoich sympatyków, bo jeśli przetrwali do tej pory gafy i błędy kierownictwa, medialną modę na "antypisizm", czy przyprawienie gęby i samej partii i jej zwolennikom - to raczej nic ich nie zniechęci. Otwartym pytaniem pozostaje czy ktoś z partyjnych decydentów podjął próbę wejścia w interakcję z dużymi portalami społecznościowymi i czy przez przypadek nie został uraczony czarną polewką?
Scena polityczna jest silnie spolaryzowana z duża przechyłem na stronę PO, ta tendencja jest jeszcze bardziej wyraźna w sieci - duża część zwolenników PIS nie ma dostępu do internetu lub korzysta z niego tylko powierzchownie, nie będąc uczestnikiem społeczności 2.0. Portal najprawdopodobniej szybko stanie się więc kolejnym polem walki z przeciwnikami politycznymi. Walka ta może, choć prowadzona na swoim terytorium może być trudna do wygrania wobec prawdopodobnej ilości i zaciętości "wrogów". Kreowanie własnej wizji politycznej może przerodzić się po kilku kliknięciach w obronę kolejnych (ostatnich) już politycznych okopów.
Mobilizacja, integracja, budowanie zaplecza a w końcu kreowanie polityki - czy to wszystko uda się MyPIS? To niezmiernie trudne wyzwanie, wątpliwy do osiągnięcia cel i spore, jak się wydaje, nakłady. Te ostatnie, jak się wydaje, skierowane na inaczej sprofilowane projekty sieciowe mogłyby przynieść dużo lepsze skutki.
NOWE MEDIA W POLITYCE
Dobrze jest podpatrywać i czerpać z lepszych. Szkając odpowiedzi na pytanie jak w politycznym marketingu wykorzystać internet, popatrzmy jak robi to w słonecznej Kalifornii gubernator Arnold Schwarzenegger.
Tu znajdziemy stronę internetową gubernatora -
- bardzo interaktywne miejsce, gdzie ładnie miksuje się strumień informacji oficjalnych i wizerunkowych.
A poniżej przykład wykorzystania You Tube.
Słynny senator ma zresztą swój własny "jutubowy" kanał, który obejrzeć można tu -
.
Schwarzenegger korzysta z Twittera. Jego polityczne ćwierkanie znajdziesz tutaj -
. Warto przyjrzeć się statystykom!
Wielość kanałów, przemyślana startegia, ciągły i aktualny przekaz, nieudawana interakcja z odbiorcami. To dziś standard politycznej komunikacji w sieci.
INFORMACJA TKWI W...SZUMIE
Gdzie kryje się sedno komunikacji, czyli istota informacji? W przekazie jak chcą tradycjonaliści? A może w samym medium jak uznają uczniowie Marshalla McLuhana, który dobrych kilka dekad temu "zakrzyknął" The Medium is the message? A może w czymś co kiedyś nazywaliśmy zakłóceniami czy przeciążeniami?

POZNAJ SOJEGO KLIENTA
Badania marketingowe to jedno z najważniejszych źródeł informacji rynkowej niezbędnej do sprawnego działania firmy . O potrzebie badań marketingowych nikt dziś nie dyskutuje. Problemem staje się raczej ich dostępność, ze względu na rosnące koszty ich pozyskania. Agencje badawcze przygotowując coraz to bardziej zaawansowane metodologie badań marketingowych oczekują, iż prace włożone w ich opracowanie zostaną pokryte z wyższych marży, jakie zapłacą w cenie przyszli klienci.
Oznacza to rosnący koszt pozyskania informacji marketingowej. Ale nie zawsze. Metodologii badań rynku jest wiele i dla większości przedsiębiorstw wystarczające będą dane przygotowane w oparciu o tanie lecz sprawdzone techniki badań – czy to jakościowych czy ilościowych. Na ich podstawie są w stanie uzyskać wiedzę, która w znaczący sposób usprawni proces podejmowania decyzji.
Agencja komunikacji Wersja Beta kieruje ofertę usług badań marketingowych do takich właśnie firm. Znając realia pracy naszych obecnych i potencjalnych klientów jesteśmy przekonani, iż szybko pozyskane dane z badań CAT I, tanie zogniskowane wywiady grupowe, wywiady pogłębione czy też badania typu tajemniczy klient, pozwalające ocenić jakość relacji z klientami mogą przynieść wymierne korzyści każdej firmy.
Zogniskowany Wywiad Grupowy (Focus Group Interview). Na podstawie listy problemów do omówienia moderator prowadzi rozmowę z grupą 6-8 osób. Technika użyteczna przy weryfikacji jakościowej pomysłów, generowaniu hipotez, badania alternatywnych rozwiązań. CATI . Wywiady telefoniczne wspomagane komputerowo są szybszą i często tańszą alternatywą dla wywiadów osobistych. Technika umożliwia praktycznie pełną kontrolę procesu badawczego i doskonale nadaje się do realizacji większości ilościowych celów badawczych.
MARKETING OUTSOURCING
Outsourcing marketingu stanowi prawdziwą alternatywę dla klasycznej formuły realizacji tej biznesowej aktywności. To narzędzie szczególnie interesujące dla małych i średnich przedsiębiorstw, dla których zatrudnienie kolejnego pracownika lub zespołu sprowadza się do znaczącego wzrostu kosztów stałych prowadzenia biznesu. Dlatego właśnie w sektorze MSP outsourcing działań komunikacyjnych jest opłacalny, wydajny i skuteczny.

Świat się zmienia w szybkim tempie. Technologie mają wpływ na wszystko, co robimy. Wraz z technicznym rozwojem lawinowo rośnie także ilość usług i produktów, co stawia przedsiębiorców przed licznymi wyborami. By ich racjonalnie dokonać potrzebne są kompetencje i specjalistyczna wiedza. Małe i średnie przedsiębiorstwa rzadko posiadają finansowe i organizacyjne możliwości zatrudniania specjalistów spoza branży w której pracują. Tak właśnie jest bardzo często w sektorze marketingu/komunikacji - tymi sprawami zajmują się w tych firmach pracownicy odpowiedzialni za inne sektory działalności i to najczęściej w formule "od przypadku do przypadku". Takie rozwiązanie choć wydaje się niezłe (czyt. tanie) rzadko bywa skuteczne.
W silnie konkurencyjnej i zróżnicowanej gospodarce, w której co i rusz powstają nowe firmy zapełniając kolejne luki i nisze na rynku, rozwijanie własnego biznesu wymaga skutecznych i dobrze zorganizowanych narzędzi marketingowych. Wsparcie sprzedaży, to niewinny zwrot , a przecież kryje się pod nim zakres obowiązków, których znaczenie jest nie do przecenienia dla każdej szanującej się firmy.
* Znajomość rynku, kierunków rozwoju, ruchów konkurencji...
* Opracowanie strategii, planów i szczegółowych działań...
* Budowanie wizerunku firmy, tworzenie konkretnej marki, pozycjonowanie produktów...
* Efektywny i funkcjonalny system komunikacji z dostawcami, pośrednikami i końcowymi klientami...
* Bezpośrednie wsparcie sprzedaży, trade marketing, promocja...
Wszystkie powyższe działania oraz wiele, wiele innych podejmowanych pod wspólnym hasłem "działań marketingowych" to obowiązki eksperta ds. marketingu. Widać, że pole do popisu jest ogromne. Pytanie czy właściciel firmy lub pracownik odpowiedzialny przede wszystkim za inne sektory działalności (administracja, produkcja, sprzedaż) może skutecznie podołać takiemu działaniu? Pewnie tak, ale 99 procentach odbije się to tak na jego podstawowych obowiązkach, jak i na wdrażanych dziaąłniach marketingowych.
Jest jednak dobre rozwiązanie dla MSP. Nazywa się Marketing Outsourcing, czyli wykorzystanie zewnętrznych specjalistów, którzy dostarczą firmie niezbędnej wiedzy, narzędzi i mechanizmów, bez zbytniego podnoszenia kosztów (a zwłaszcza bez konieczności dodawania kosztów stałych). Outsourcing stanowi więc nową i skuteczną alternatywę, oferującą podmiotom z sektora MSP elastyczność w zakresie kontroli, czasu i pieniędzy, które chce się przeznaczyć na funkcje marketingowe.
Jesteś zainteresowany konkretnymi rozwiązaniami outsourcingu marketingowego? Skontaktuj sie z nami agencja komunikacji Wersji Beta przedstawi konkretną, kompetentną i zróżnicowaną ofertę działań właśnie dla Twojej firmy.
PRESTIŻ INFORMACJI
Biuletyn firmowy to efektywna i efektowna forma wsparcia działań z zakresu promocji i public relations firmy. Narzędzia z zakresu custom publishing bywają często bardziej skuteczne i tańsze niż klasyczna reklama.
Klasyczny papierowy magazyn - czyli informacja i prestiż; elektroniczny newsletter - czyli szybkie i precyzyjnie skierowane newsy; broszury i katalogi - czyli skuteczna informacja o aktualnych produktach/usługach czy wydarzeniach. Tak w praktyce wygląda nowoczesny custom publishing kierowany do klientów i/lub pracowników danej organizacji.
Biuletyny wewnętrzne to doskonałe rozwiązanie zwłaszcza wtedy, gdy w firmie występują braki z komunikacją (na linii zarząd- pracownicy lub między samymi pracownikami) oraz identyfikacją pracowników ze strategicznymi celami biznesu. W tym wypadku magzyn wewnętrzny, w którego tworzenie zaangażowani mogą być sami pracownicy, staje się doskonałym sposobem do budowania zmotywowanego zespołu, a kierownictwu umożliwia dotarcie z ważnymi informacjami wprost do załogi.
Natomiast magazyny zewnętrzne – skierowane do klientów firmy, pełnią odmienną funkcję. Ładnie wydany, dobrze zredagowany, umiejętnie ujmujący "między wierszami" cele marketingowe firmy biuletyn zewnętrzny biuletyn, że klient z przyjemnością zapozna się z taką publikacją.
Bez takich narzędzi trudno dziś się obejść, dlatego custom publishing jest coraz bardziej popularnym sposobem komunikacji marketingowej.
Agencja komunikacji Wersja Beta opracowanie koncepcji i praktyczną realizację:
• magazynów wewnętrznych i zewnętrznych,
• magazynów internetowych (tzw. e-zinów),
• newslettery,
• katalogów i broszur,
• artykułów na zamówienie klienta,
• grafiki i zdjęć.
KOMUNIKACYJNE ZAPLECZE KAMPANII
W dzisiejszym świecie, cykl przepływu informacji nigdy się nie kończy. Dotyczy to wszystkich aspektów życia społecznego, a więc także (może nawet przede wszystkim) polityki. Media i obywatele są nieustannie "karmieni" newsami produkowanymi świadomie lub nieświadomie przez organizacje partyjne, zawodowych polityków oraz ich asystentów, ekspertów czy analityków. Pozytywne przekazy i elementy kampanii negatywnych tworzą szum, przez który ciężko się przebić z własnym wartościowym przekazem.

Na początek potrzebna jest strategia. Nawet największe polityczne talenty, mające niejako naturalny dar do tego rodzaju publicznej działalności, potrzebują określić horyzont swoich działań, wyznaczyć cele i "przeliczyć wojska", czyli zmierzyć swe siły na zamiary. Taka strategia jest potrzebna, by skutecznie kreować własny wizerunek, neutralizować ataki przeciwników i błyskawicznie reagować na zmiany dynamiki kampanii politycznej.
Jeśli właśnie tak zdefiniujemy cele strategii politycznej kampanii, to samym jej sercem musi się stać spójna i zintegrowana z innymi działaniami strategia komunikacji. Tworząc taki plan oprzeć należy się na solidnej analizie rynku na którym dane ugrupowanie, czy konkretny kandydat będą rywalizować w wyborach. Zakres tej analizy musi być możliwie szeroki - kwestie historyczne; dominujące postawy społeczne; aspekty demograficzne i gospodarcze, geografia wyborcza, media, przegląd lokalnych organizacji, poszukiwanie liderów opinii; problemy i konflikty obecne w danej społeczności... - tak, by tworzony model komunikacji był dostosowany do realnie istniejącej rzeczywistości, naszych możliwości finansowo-organizacyjnych. Analiza musi, w sposób oczywisty, uwzględniać założenia programowe kandydata, jego ugrupowania politycznego oraz cele i potrzeby szerokiego zaplecza udzielającego im poparcia. Warto także już w tym momencie brać pod uwagę "typ kandydata" - czyli jego osobowość, zdolności komunikacyjne, cechy charakteru, wizerunek ...
Ta droga prowadzić winna do stworzenia swoistego "jądra komunikacyjnego" kampanii, dzięki któremu będzie można nie tylko skutecznie kreować przekazy, kierować je do pożądanych odbiorców, ale także skutecznie i szybko reagować na wszelkie zagrożenia w postaci negatywnej kampanii konkurencji, czy nieprzewidzianych sytuacji kryzysowych. Dopiero kolejnym etapem będzie stworzenie wyborczego media planu i założeń media relations, od którego mniej doświadczeni gracze często zaczynają planowanie kampanii. Opierając się na powyższych przesłankach należy w sposób przemyślany i racjonalny dobrać kanały komunikowania oraz skuteczne narzędzia. Równolegle należy już tworzyć stałe elementy które wykorzystywać będziemy w przekazach - slogany, loga, teksty, animacje, zaplecze internetowe, mające zwiększyć rozpoznawalność, gruntować pozycję, wzmacniać, korygować lub zmieniać obecny wizerunek kandydata. Tak przygotowani możemy rozpoczynać kampanię.
Pracy jak widać jest moc i przygotowania do wyborczych potyczek zacząć trzeba wiele miesięcy przed samą kampanią, inaczej na wiele elementów tej układanki nie będziemy mieć zbyt dużego wpływu. Nie czekaj dłużej i zapoznaj się z naszymi usługami z zakresu wsparcia i prowadzenia kampanii oraz szerzej - marketingu politycznego.
UDERZENIE BEZPOŚREDNIE
Marketing bezpośredni jak mało które narzędzie marketingu dociera do ściśle sprecyzowanych segmentów rynku i - co więcej - można zmierzyć jego efektywność, np. w radio czy telewizji. To właśnie elastyczność w zakresie właściwego określania i wyodrębniania grupy docelowej stanowi o sile direct marketingu. Dlaczego? Bo oznacza lepiej zdefiniowany target a w konsekwencji skuteczniejsze i tańsze komunikowanie.
Planowanie, wdrażanie i - co najważniejsze - pomiar skuteczności są zdecydowanie prostsze niż w jakiejkolwiek innej grupie narzędzi marketingu i, co ważne, pozwalają poprzez powtarzalność wyników na precyzyjne określanie celów czy budżetów na przyszłość. Jeżeli do tych cech dołączymy szybkość, jaką przykładowo charakteryzuje się telemarketing czy internetowe formy komunikowania bezpośredniego, otrzymujemy narzędzia prawie doskonałe.
Direct marketing kojarzy się głównie ze sprzedażą i działaniami promocyjnymi, bo tu jest najskuteczniejszy. Jednak zakres instrumentów stosowany w tej grupie narzędzi marketingowych pozwala także na efektywne wspieranie takich obszarów działalności firmy jak: badania rynku, programy lojalnościowe czy segmentacja klientów.
Marketing bezpośredni stał się modny. Powstają nowe koncepcje strategiczne jak one-to-one marketing czy marketing relacji, rozwija się dynamicznie sektor outsourcingu działań marketingu bezpośredniego. Liczba stanowisk w call centrach uległa w ciągu ostatnich lat zwielokrotnieniu, a pozyskanie efektywnej bazy danych przestało być problemem. Warunki rynkowe sprzyjają wykorzystaniu tych narzędzi marketingowych.
POLITYKA? AMERYKA!
Takie, proste skojarzenie obecne jest wśród ludzi z politycznej "branży" - od frontmenów, po stojących za ich plecami specjalistów od komunikacji. To za oceanem powstają wzorce zachowań, które ochoczo kopiują politycy w Polsce. Rodzimym działaczom brakuje jednak bardzo istotnej cechy, dzięki której amerykańskie techniki przestają być sztuczną, wymuszoną i nieszczerą aktywnością - wytrwałości.

ODPOWIEDZIALNY MARKETINGOdpowiedzialny marketing to podejście do komunikacyjnych wyzwań, w którym integralną częścią podejmowanych działań jest wewnętrzne przekonanie o słuszności wspieranej aktywności. LIczy się więc tu nie tylko biznesowy zysk, ale też zaangażowanie po społecznie, ekologicznie, publicznie i biznesowo "słusznej stronie".
Marketingowiec odpowiedzialny nagłaśniejąc, promując, reklamując daną osobę, towar, aktywność czy usługę musi być wewnętrznie przekonany, że oferując je klientom nie nadużywa ich zaufania, że przedstawia mu rzeczywiście korzystną ofertę, odpowiadającą potrzebom jednostki i społeczności w jakiej ona funkcjonuje.
Siedem zasad odpowiedzialnego marketingu, którym hołduje m.in. WERSJA BETA, to:
• Przygotuj stałą strategię komunikacji na samym poczatku przedsięwzięcia - zaoszczędzisz klientowi czas i pieniądze, pozwolisz skupić się na najważniejszych celach.
• Zawsze stosuj najlepsze dostępne dla klienta narzędzia, pamiętaj by rozliczać się z konkretnych osiągnięć nie zaś starań.
• Upewnij się, że dajesz klientom oraz kientom Twoich klientów prawo wyboru, polegające na dostarczeniu obiektywnych informacji o danym produkcie czy usłudze.
• Pamiętaj, że każda decyzja ma wpływ na końcowe wyniki całej kampanii.
• Szanuj inteligencję swoich odbiorców! Pytaj o zgodę, mów prawdę, unikaj niejasności...
• Bądź odpowiedzialny społecznie. Marketing to coś więcej niż narzędzie wspierające sprzedaż. Wskazuj społeczne konsekwencje korzystania z danego towaru czy rozwiąznia.
• Bądź ekologicznie odpowiedzialny. W realizacji zadań komunikacyjnych korzystaj z technologii przyjaznych środowisku. Wspierając marketingowo daną usługę czy osobę zwracaj uwagę na to czy także ona jest "ekologiczna".
Wersja Beta zakłada realizacje tych założeń w praktyce. Bo chcemy być odpowiedzialni, wobec klientów, konsumentów, społeczności i środowiska naturalnego. Poważnie.
JAK PRZEMAWIAĆ?Dobre przemówienie jest jak majstersztyk. Niezależnie od tematu i okoliczności w jakich wygłaszana jest mowa, powinna ona - jak trafnie stwierdził kiedyś W. Churchill - wyczerpywać temat nie zaś audytorium.
Jak tego dokonać? Trzeba starać się zmienić przemówienie w dobrą opowieść. W takim opowiadaniu musi znaleźć się coś wartościowego i trwałego, czyli coś co zaintryguje naszych odbiorców. Snuta opowieść powinna się skupiać najwyżej na dwóch wiodących tematach. Nasze opowiadanie musi mieć przejrzystą konstrukcję, intuicyjnie prowadzić słuchających ku zaplanowanemu finałowi. Poszczególne moduły (np. wstęp, omówienie problemu, rozwinięcie…) wypełnione powinny być konkretną treścią, faktami i liczbami; natomiast łączyć je ze sobą można luźnymi dygresjami, retorycznymi figurami lub anegdotami. Dobra opowieść nie może nudzić. Zdania powinny być krótkie, powtórzenia – konieczne do dokonania repetycji wątku, nie powinny przytłoczyć wypowiedzi ani długością, ani częstotliwością. Na takiej, zrównoważonej platformie zbudować można dobre wystąpienie.
I na koniec najważniejsze. Sztywna, oficjalna forma zabija każdą opowieść. Słowa składane w zdania, zdania w wątki – wszystko to staje się sztuczne mało zrozumiałe i mało atrakcyjne dla słuchaczy. Stąd krok do nudy… A w Twoim przemówieniu pobrzmiewać ma pasja, opowiadanie zarażać ma emocjami, słowa mają nieść skuteczny przekaz.
SKUTECZNE NARZĘDZIE
Język to coś więcej niż tylko prosty kod służący do porozumiewania. Potrafić posługiwać się językiem, to potrafić wykorzystać ten umowny zestaw znaków i symboli do wpływania na innych. Na ich decyzje, emocje, wybory…
Język to swoista sztuka. Język to skuteczne narzędzie. Najlepsza wymyślona przez człowieka metoda uwodzenia jednostek i mas.
Samodzielne opanowanie językowych schematów, środków retorycznych, stosowania wszelkich chwytów i uników, umiejętności wychodzenia z impasu w dyskusji, czy też sprawnego posługiwania się „ciętym językiem”, wymaga czasu i dobrego nauczyciela. Co jednak, gdy tego czasu brakuje? Warto wtedy zwrócić się do profesjonalistów. Przygotowana przez nas mowa, przemówienie, schemat debaty itd., to doskonały “produkt językowy”. Pewny i niezawodny. Jego umiejętne wykorzystanie leży tylko w Twoich rękach.