![]()
Uwaga! Od 5 lipca Wersja Beta zmienia swoją siedzibę. Zostajemy w Krakowie (a jakże inaczej!), ale teraz znajdziecie nas na ulicy Dekarzy.
Precyzyjniejsze, aktualne dane teleadresowe naszej firmy znajdziecie Państwo w zakładce "Kontakt".
Nowsza, Pełniejsza i Lepsza Wersja Magazynu "W Podróży"
Wersja Beta kończy negocjacje z wydawcą znanego magazynu pokładowego PKP Intercity "W Podróży" odnośnie przedłużenia współpracy przy sprzedaży powierzchni reklamowej w tym czasopiśmie.
Cieszymy się, że wciąż będziemy mogli proponować naszym klientom ten atrakcyjny i skuteczny nośnik przekazu marketingowego.
Chcesz zapoznać się z najnowszą ofertą? Napisz do nas!
Lepsza wersja aparatu fotograficznego - PEN, czyli jakość lustrzanki i wygoda kompaktu. Wersja Beta podejmuje kolejne działania dla Olympus Polska.
Wersja Beta i Grupa Partner współpracują przy organizacji eventów i imprez firmowych.
Kooperacja uznanej agencji komunikacji i profesjonalnej firmy zajmującej się kompleksową obsługą imprez ma dostarczyć naszym wspólnym klientom jeszcze lepszy i urozmaicony produkt. Marketing, PR, komunikacja, z jednej strony, oraz techniczny i organizacyjny potencjał, z drugiej, pozwolają nam wspólnie wyznaczać nowe trendy w branży i tworzyć jeszcze doskonalszą wersję obsługi eventów, imprez firmowych i promocyjnych, bankietów, konferencji, koncertów, pokazów...
DUCH W POLITYCE
Gdy przebrzmiało już zainteresowanie najnowszym filmem Romana Polańskiego, warto przyjrzeć się realnej roli ghostwritersów w nowoczesnej, interaktywnej działalności politycznej.
Kim jest ghostwriter, czy polski autor widmo? W skrócie, to zawodowy twórca, który sprzedaje swój potencjał innym - najczęściej VIP-om, uznanym już artystom, managerom... Najbardziej jednak interesującą rolę pełni on w relacji z politykami.

Dziś, by utrzymać się na topie, potrzeba wielu dobrze przygotowanych słów. Potrzeba odpowiedzi na potencjalne pytania związane z aktualną sytuacją polityczną; dobrze napisanych przemówień - mobilizujących i budujących poparcie; trafnych anegdot dających wytchnienie i słuchaczom i mówcom; wpisów na blogach i stronach internetowych tworzących relacje z wyborcami; artykułów ukazujących myślowe horyzonty; czy w końcu biografii i książek opisujących polityczne wizje i idee, które są nieodzownym elementem w arsenale prawdziwego przywódcy. To wszytko i wiele więcej robią coraz częściej w imieniu polityków zawodowi ghostwriterzy, którzy tali się nieodzownym elementem skutecznego marketingu politycznego.
Widmowi autorzy wyręczają swoich zleceniodawców w różnym zakresie. Czasem wyłącznie redagują ich teksty. Innym razem tuningują je poprawiając całe fragmenty, by nadać całości odpowiedni kształt, rytm i fason. W niektórych przypadkach dostarczają zleceniodawcom pomysłów, idei, wizji do późniejszego rozwinięcia. Są także tacy, którzy wykonują za swojego pracodawcę całość pracy autorskiej. Rodzaj współpracy, jej głębokość zależy od potencjału obu stron, realnych potrzeb i możliwości (także finansowych) zleceniodawcy.
Pozostaje pytanie o etyczną stronę całego przedsięwzięcia. W złożonym XXI wiecznym świecie, ciężko być samotną i samowystarczalną wyspą. Poddostawcy i podwykonawcy, wszelkiego rodzaju outsourcing to dziś chleb powszedni w biznesie, przemyśle, usługach. Niektórzy zżymają się, gdy takie procesy obejmują także inne dziedziny życia, jak działalność artystyczna, czy polityczna. Obszary, w których rola samodzielnego twórcy i indywidualności lidera wydawała się jeszcze do niedawna nieodzowna. W momencie, gdy obie strony zleceniodawca i ghostwriter zgadzają się co do formuły współpracy i wzajemnie wywiązują się z podjętych zobowiązań sprawa wydaje się i prawnie i etycznie czysta. A to, że dziś nie możemy być pewni, czy czytamy prawdziwego Toma Clancy'ego, słuchamy prawdziwej Sary McLachlan, czy delektujemy się osobiście napisanymi przez Baracka Obamę oratorskimi fajerwerkami? No cóż to tylko koszty pędzącej cywilizacji.
ZRÓB SOBIE WŁASNY SLOGAN
Jak stworzyć zgrabny i chwytliwy a przede wszystkim skuteczny slogan reklamowy? Oczywiście można zaprząc do tego copywriterów z agencji reklamowych, ale można też “wziąć się za bary” z naszą ojczystą mową i spróbować stworzyć reklamowe hasło samodzielnie.
Jeśli nie brak nam weny i poczucia humoru, jeśli umiemy dostrzegać ukryty sens w zdaniach innych a mówiąc trafiamy w sedno i potrafimy przekonać interlokutorów, to jest spora szansa że wymyślony na podstawie poniższych wskazówek slogan wcale nie będzie lepszy od tego kupionego w reklamowym kiosku. Nad “mózgami” z agencji mamy jedną niezaprzeczalną przewagę – znamy od podszewki nasz biznes i mocno się z nim identyfikujemy. Niech tylko to silne uczucie do niego nie przesłoni nam potrzeb naszych klientów – pamiętajmy, że to ich chcemy przekonać nie siebie…

* Slogan musi być krótki. Optymalna długość to dwa-trzy wyrazy+ewentualnie nazwa firmy. Choć z pozoru wydaje się to trudne – zawrzeć w jednej krótkiej frazie cały nasz potencjał, to jednak jest to jak najbardziej możliwe. Pomyślmy o tym, że najważniejsze sprawy czy osoby w naszym życiu jesteśmy w stanie błyskawicznie i bardzo zwięźle opisać (w ramach ćwiczeń wymyśl najtrafniejszy “reklamowy” opis dla matki, miłości i przyjaźni).
* Język jakim zwracamy się do klientów musi być prosty (choć nie prostacki), bezpośredni (choć nie przekraczający reguł dobrego wychowania) i zwięzły (choć nie suchy i sztampowy).
* Pamiętaj o poczuciu humoru, odrobina smacznego dowcipu, mrugnięcie okiem może nam tylko zjednać klientów.
* By slogan był łatwo przyswajalny wykorzystaj melodie języka, rym, albo istniejące w języku zwroty, powiedzenie, idiomy. Nawet przy promocji nowych technologii nie warto odwracać się od historii naszej mowy, klisze kulturowe są silniej w nas wdrukowane niż to by się z pozoru mogło wydawać.
* Zwrot reklamowy powinien przekazywać klientom główne korzyści z posiadania danego produktu, korzystania z danej usługi, zakupu danej marki. Można to osiągnąć w sposób dosłowny (np. używając choćby takich określeń jak tani, prestiżowy, jakościowy, nowoczesny itp.) lub bardziej metaforyczny (choćby tak spróbujmy wyobrazić sobie uczucia towarzyszące zadowolonemu z naszego produktu klientowi i opisać je – tak powstał słynny zwrot “Coca-cola. To jet to!” (autorstwa Agnieszki Osieckiej)
* W naszym haśle warto przemycić różnicę między naszym produktem a konkurencyjnymi wytworami. Oczywiście należy tu przestrzegać prawnych ograniczeń, zasad zdrowej konkurencji i zwykłej przyzwoitości. Jako, że jednak na rynku nie ma dwóch takich samych produktów warto to uświadomić klientom, wzmacniając pozytywny przekaz związany z naszą marką/produktem.
* Musimy starać się przekazać odbiorcy wiarygodny wizerunek naszej marki/produktu i sprawić by poczuł chęć jego posiadania. Najlepiej osiągnąć to wiążąc go w sloganie z społecznie pożądanymi wartościami – młodość, pozycja społ., dobry wygląd czy zdrowie itd.
DOBROCZYNNA IDENTYFIKACJA
Spójny system identyfikacji wizualnej wyróżnia firmę z tłumu podobnych podmiotów gospodarczych na rynku. Dając biznesowi konkretny, indywidualny znak/ symbol/ wymiar decyduje o jakości komunikacji między firmą a finalnym odbiorcą – klientem.
Empirycznie dowiedziono, że o skuteczności systemu identyfikacji wizualnej decyduje sześć podstawowych wymiarów: zapamiętywalność, wyrazistość, sympatia, transferowalność, adaptacyjność oraz możliwość prawnej ochrony.

Archiwum

